Ruch to nie tylko sport. Jak „przemycić” aktywność do rodzinnego grafiku?
Zamiast westchnąć, łapiesz małego za ręce. Przez dwie minuty – tyle, ile gotuje się woda – urządzacie sobie najbardziej szalony taniec w tej części świata. Herbata zaparzona, tętno skoczyło, a na twarzy pojawił się uśmiech, którego nie było tam od rana.
